Bottega Veneta Pour Homme

Moje spore oczekiwania wobec pierwszego w historii męskiego zapachu znanej z wyrobów skórzanych włoskiej manufaktury Bottega Veneta miały swoje racjonalne podstawy. Po pierwsze bardzo udany perfumowy debiut marki 2011 roku - przeznaczona dla pań woda perfumowana, przywołująca tradycję kobiecych kwiatowych szyprów, wzbogacona o akord skórzany, skomponowana przez samego mistrza Michaela Almiaraca. Po drugie - nad … Czytaj dalej Bottega Veneta Pour Homme

Profvmvm Roma „Rosae Mundi”, „Eccelso” i „Dolce Acqua”

Łącząc rozpoczęty właśnie na blogu mini-cykl różany z moimi karygodnymi zaległościami dotyczącymi prowadzonej przez rzymską rodzinę Durante niszowej marki Profvmvm Roma, której perfumowa oferta sukcesywnie powiększa się o godne uwagi pachnidła, w dzisiejszym wpisie róża doskonała, czyli Rosae Mundi, niebanalny męski drzewny kwiatowiec Eccelso i słodki, oj słodki Dolce Acqua. Rosae Mundi - róże świata, czyli 100 … Czytaj dalej Profvmvm Roma „Rosae Mundi”, „Eccelso” i „Dolce Acqua”

Majda Bekkali „Mon Nom Est Rouge”

Róża niezmiennie pozostaje jednym z ulubionych tematów perfumeryjnych. Królowa kwiatów mimo swego wielowiekowego panowania ciągle wzbudza emocje zarówno twórco perfum jak i ich użytkowników. Dzięki kolejnym pokoleniom perfumiarzy oraz rozwijającej się technologi i techniki pozyskiwania wonnej esencji z jej płatków, róża co rusz odkrywana jest na nowo. Bywa umieszczana w różnych kontekstach, w wielorakich zestawieniach, … Czytaj dalej Majda Bekkali „Mon Nom Est Rouge”

Paco Rabanne „Invictus” – niezwyciężona bestia czy g. w amforze?

Nachalność telewizyjnych reklam tego zapachu w okresie przedświątecznym przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Ale że reklama dźwignią handlu, postanowiłem zainwestować w pakiet próbek najnowszego zapachu marki Paco Rabanne Invictus, by sprawdzić jaki to zapach i czy działa na kobiety podobnie, jak to widać w reklamie 😉 Poczułem też rzadki u mnie kronikarski obowiązek, by przetestować tę … Czytaj dalej Paco Rabanne „Invictus” – niezwyciężona bestia czy g. w amforze?