Frederic Malle EdP „Music for a While”

Gdy w 2000 roku Frederic Malle debiutował jako wydawca perfum ze swą sygnaturową linią Editions de Parfums, podkreślał, że jego ambicją jest przywrócić światu prawdziwe francuskie Haute Parfumerie.

Śledząc kolejne premiery na przestrzeni ostatnich 10 lat i testując niemal wszystkie zapachy tej marki znalazłem w nich rzeczywiście wiele klasycznie francuskich perfumowych tematów. Tuberoza w Carnal Flower, róża w Une Rose, wetyweria w Vetiver Extraordinaire, paczula w Monsieur., magnolia w Eau de Magnolia, konwalia w cudownym En Passant, geranium w Geranium Pour Monsieur, irys w Iris Poudre, lilia w Lys Mediterranee, kasja w Une Fleur de Cassie, wreszcie jaśmin w genialnym Superstitious. Niemal komplet klasycznych nut, podanych wszakże zawsze w nowatorski sposób. Do 2018 roku brakowało jednak w tej kolekcji perfum z do cna francuską nutą, będącą jednocześnie jedną z moich ulubionych – nutą lawendy. W tymże właśnie roku premierę miał bowiem Music for a While – zapach powstały we współpracy Frederica Malle z legendarnym Carlosem Benaim’em (m.in Eau de Magnolia, Polo, Polo Blue, Flowerbomb).

Także tym razem twórcy pokusili się o utrzymane w zdrowych granicach nowatorstwo, doprawiając tę aromatyczną kompozycję, zdominowaną przez przepięknie pachnącą lawendę, „kroplą” ananasa.

Przydało to otwarciu zapachu subtelnej i nieco innej owocowości, niż ta, która wynikałaby z użytych tu tak czy inaczej cytrusów. Lawendowa dominanta (zdecydowanie chyba najpiękniejsza, jaką dotąd wąchałem) została osadzona na mocnym drzewnym akordzie z wyraźną paczulą, która w ciekawy sposób spaja się z lawendą w jeden aromatyczny akord oraz pozostającymi w tle: wanilią i labdanum nadającymi zapachowi ciepła i delikatnie orientalnego sznytu, nie zahaczającego jednak o kulinarne skojarzenia. Pewne skojarzenia z klasykiem Caron Pour Un Homme są tu nieuniknione, niemniej oba zapachy różnią się od siebie w podobnym stopniu, co Givenchy Gentleman i Monsieur. Frederica Malle. Czyli znacząco.

Zapach sprawia wrażenie prostego w konstrukcji. Taki – jak sądzę – był zamysł twórców. Nie chcieli naruszać naturalnego piękna umieszczonej w centrum lawendowej esencji, a jedynie je zręcznie podkreślić i pozbawić go archaicznych konotacji, o które w przypadku tej nuty niezwykle przecież łatwo. Wg mojej oceny w pełni im się to udało. Music for a While to absolutny must have dla wielbicieli lawendy w perfumach. Dla pozostałych to bardzo uprzejme zaproszenie do zapoznania się z tą przepiękną prowansalską wonią.


nuty głowy: cytryna, mandarynka, bergamotka

nuty serca: lawenda, ananas

nuty bazy: paczula, wanilia, labdanum,

rok premiery: 2018

nos: Carlos Benaim/ Frederic Malle

moja ocena: zapach: 5,0/ trwałość: 4,0/ projekcja: 4,0->3,5

3 uwagi do wpisu “Frederic Malle EdP „Music for a While”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s